ciężarówki

Słyszeliście o domniemanej dacie premiery w ETS2 Scanii R i S najnowszej generacji? Dziś wytłumaczymy co i jak w kwestii obecności tych ciężarówek w ETS2.

Ci z Was, którzy śledzą blog czeskiego studia SCS Software – twórców gry, zapewne widzieli ich trzy wpisy poświęcone ciężarówce. Pod koniec roku 2016, ekipa SCS Softwareodwiedziła fabrykę Scanii w szwedzkim Södertälje. W czasie tego pobytu, Czesi wykonali obszerną dokumentację fotograficzną, oraz wykonali skan ciężarówki. Krótką relację wideo z sesji zdjęciowo – skaningowej znajdziecie poniżej:

Celem było wykonanie wszystkich niezbędnych pomiarów nowej Scanii S oraz R.  W celu wykonania fotogrametrii, po raz pierwszy wykorzystano profesjonalny, przemysłowy skaner 3D. Lista elementów do przeskanowania była na tyle długa, że cały proces pochłonął aż trzy dni, a to i tak przy dość napiętym harmonogramie. Ciężarówki modyfikowano tam na poczekaniu – w zależności od potrzeb montowano lub zdejmowano elementy takie jak błotniki, osłony, spoilery i inne.

Z użyciem skanera studio wiąże poważne nadzieje. Mylą się jednak ci, którzy myślą że jest wystarczy zeskanować ciężarówkę, i już ma się gotowy model do gry, który już tylko poddać drobnej obróbce i za kilka dni będzie gotowy w grze.

Wykonane skany, nie nadają się jako model do gry poddawany dalszej obróbce. Stanową natomiast doskonały materiał źródłowy, na podstawie którego zostanie wykonany finalny, zoptymalizowany model. Dzięki swojej precyzji, co do milimetrów, dzięki możliwości odwzorowania różnych wklęsłości i wypukłości, pozwolą one w dalszej części produkcji na pewne przyspieszenie prac. W wielu przypadkach, autorzy będą bowiem mogli wykorzystać pomiary ze skanów, zamiast metodą prób i błędów starać się zbliżyć do właściwych wartości bazując na zdjęciach i filmikach. Nie jest to jednak cudowny lek na wszystko. Przed artystami wciąż pozostaną setki roboczo godzin związanych z pracą nad modelem, a także nad znalezieniem (rzadko spotykanego wśród modderów ze społeczności) kompromisu pomiędzy szczegółowością a optymalizacją. Czytaj dalej

fr7Dziś SCS Software przedstawia nam francuski klimat. Na tapetę trafiają ciężarówki Renault oraz otaczający jekrajobraz francuskich dróg. Zdjęcia jak zwykle w tekście i naszej galerii – Ciężarówki.

Twórcy gry postanowili zmienić klimat i po serii krótkich „gameplay’ów” postanowiło pokazać nam limitowane skiny na ciężarówki, które znajdziemy w ETS2. Pod lupą znalazły się ciężarówki marki Renault – Premium oraz Magnum. Modelefr1 tych ciężarówek są dopracowane bardzo szczegółowo. Zapewne na te samochody trzeba będzie sobie zasłużyć i nie będą one dostępne od razu po pierwszej trasie w nowym symulatorze. Mimo, że osobiście fanami takich limitowanych wersji nie jesteśmy to na pewno jest duże grono osób, które tylko czekają, aby zasiąść za kółko jednego z tych pojazdów.

fr2Przy okazji pokazania nowych limitowanych skinów twórcy gry pokazują nam też krajobraz rodem z Francji. Widzimy przede wszystkim nowy model węzła, bramki opłat, oraz odcinki jakiejś autostrady. Nie możemy dostrzec zbyt dużo, jednak większe zmiany możemy dostrzec, a więc nowe ekrany akustyczne, nowy model barier energochłonnych i przede wszystkim miejsce poboru opłat. Wobec namalowanych specjalnych znaków na jezdni oznaczających „bramkę Telepass”, czekamy na wiadomość, że będzie możliwy manualny jak i elektroniczny pobór opłat za drogi we Francji czy we Włoszech.

Nowe screeny, w obliczu ostatnich filmów i zdjęć z Polski na pewno nie robią wielkiego wrażenia, jednak pokazują kolejne elementy nowego symulatora. Zostaje tylko czekać z niecierpliwością na kolejne nowinki z „placu budowy” Euro Truck Simulator.

Niespodzianka to drobnostka, wiec nawet się nią nie chwalimy. Znajdźcie ją sami. Chcieliśmy coś większego. Coś dużo większego. Niestety, nie wszystko po drodze wypaliło, zatrybiło i dlatego tamta niespodzianka nie została zrealizowana. Mamy nadzieję, że pierwotnie planowaną niespodziankę zrealizujemy jeszcze przed rokiem akademickim.

foto1-2Minęło parę dni, ale chyba wszystkie problemy z blogiem udało się rozwiązać. Zaczęły się one paradoksalnie w momencie, kiedy pisaliśmy dla Was newsa. Miał on być poświęcony podsumowaniu ankiety. Po naciśnięciu przycisku „Opublikuj” okazało się, że padł nam serwer. Po dwukrotnym odświeżeniu strony serwer zadziałał. Przy okazji poinformował, że  na blogu… nie znajdują się żadne newsy.

Dzięki staraniom SQTa, wszystkie wpisy,  z wyjątkiem pisnaego wtedy oraz powitalnego, udało się odzyskać. Ankietę będziemu musieli podsumować od nowa. Tymczasem podsumujmy Master Trucka Opole.

Chociaż na zlot musiałem się przebić przez pół Polski (ok 450-500 kilometrów), a na samej imprezie  byłem krócej niż w pociągach, uważam że było warto. Największą zaletą tego wyjazdu była chyba możliwość poznania „na żywo” osób, które poznało się w sieci. W tym tych najbardziej znanych – chłopaków odpowiadających w CD Projekcie za symulatory oraz samego Pavla Sebora, szefa SCS Software. Mimo, że to przedstawiciele znanych marek, na wysokich stanowiskach, to mimo wszystko są to całkiem normalni ludzie.  Pavla najprawdopodobniej nie rozpoznalibyście w tłumie :-). To na prawdę niepozorny, lecz za to zarąbiście miły i sympatyczny człowiek. Miałem przyjemność rozmawiać z nim w cztery oczy przez przeszło pół godziny i była to rozmowa jak z dobrym kumplem.

Niestety nie miałem wtedy ze sobą pendrive-a z niedokończonym wywiadem.foto2-2 Jeżeli jednak otrzymam zgodę szefa SCS postaram się opracować to o czym rozmawialiśmy i przynajmniej część opublikować. Co mogę teraz powiedzieć? SCS wcale się nie zgrywa- oni na prawdę nie wiedzą kiedy dokładnie wydadzą grę  i modlą się, by się wyrobić w tym roku. Wciąż nie wiedzą jaka gra będzie następna, nie przewidują jednak w najbliższej przyszłości tworzenia takich bocznych projektów jak T&T.

Jeszcze z dwa słowa o organizacji imprezki. CD Projekt postarał się i ze Scanią ugadali fajną naczepę. Niestety, infrastruktura pola nie pozwoliła im na to, by móc uruchamiać naraz komputery z T&T oraz… klimatyzację. W naczepie było więc troszkę duszno ;p. Mimo nie włączania klimatyzacji, naczepa dwa razy doświadczyła dwa odcięcia prądu. O ile miejsce imprezy było lepsze, o tyle korki były ogromne. Nie tylko do parkingu, ale i do kas. Zabrakło też jasnych informacji o cenach. Cenę parkingu poznawało się przy wjeździe (niewielka tablica), a informacji o cenach biletów nie było w ogóle.